TEMATY

Brazylijscy więźniowie z niewyczerpanym ogrodem

Brazylijscy więźniowie z niewyczerpanym ogrodem


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Fernán Cisnero

„To jest mini Pocitos systemu więziennictwa”, mówi El Brasilero, wskazując na centralne patio, na którym znajdują się drzwi poszczególnych mieszkań, w których mieszka setka więźniów („teraz nazywają się ludźmi pozbawionymi wolności”). . asystent) przebywający w Oddziale 2 Więzienia Liberty.

Utwór El Brasilero - który od 15 lat jeździ po więzieniach, a teraz jest bliski wydania - jest skromny, ale dostojny: ma podwójne łóżko i pojedyncze łóżko, które zaimprowizuje salon. Ma telewizor („niektórzy z nas mają plazmę”, inny więzień z dumą wnosi wkład), kilka głośników, wiszący ręcznik i (wspólną) łazienkę przy drzwiach. Inni więźniowie nie chcą pokazywać swojego pokoju, ponieważ, jak mówią, jest brudny. Są anteny Direct TV, a kilku stażystów ma Play Station lub, jak mówi inny, „nawet X-Box”.

Brazylijczyk, Ruben, Gonzalo (nazwiska niekoniecznie takie są) to niektórzy z 90 więźniów, którzy mieszkają w tym „zaufanym” więzieniu obok więzienia Liberty. W pobliżu jest też peruwiański chłopak i były piłkarz pierwszej ligi.

Kilka z nich ma również coś wspólnego: uczestniczą w programie 3H, przedsiębiorstwie ogrodniczym, które ma wsparcie finansowe Rotary Foundation of Rotary International i jest zarządzane przez Rotary Clubs of Colón i Sayago wraz z Rotary Club Winnipeg -St . James, Kanada jako sponsor.

W zimny poranek na początku lipca 15 więźniów, którzy uczestniczą w 3H, przestaje pracować i stoi w kręgu pod ogromną szklarnią projektu, około 2000 metrów kwadratowych przeznaczonej między innymi na hydroponiczną uprawę pomidorów, sałaty, rzodkiewki i pietruszki. wyglądające warzywa.

Rozmawia z tobą agronom Alvaro Sánchez, kierownik techniczny projektu. Sánchez jest także dyrektorem Departamentu Planowania Rolnictwa i Produkcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, czyli kieruje dwudziestoma więziennymi przedsiębiorstwami rolniczymi. Jest także rotarianinem.

Na spotkaniu nie ma żadnych strażników, nie ma policjantów, w pobliżu jest tylko dyrektor jednostki, komisarz Juan Rosa, który z ożywieniem rozmawia z niektórymi więźniami. „Znam niektórych z nich od lat” - mówi Rosa, która przebywała w kilku więzieniach.

Sánchez wygłasza motywujące przemówienie, którego skazani słuchają z szacunkiem. Mówi o dyscyplinie, o tym, jak bardzo są dumni z tego, co robią i jak ważne jest, aby przyjmowali gości, którzy zobaczą ich pracę. Oprócz tego dziennikarza i fotografa, wycieczka z przewodnikiem obejmuje kilku Rotarian, którzy promują projekt, ale ministrowie spraw wewnętrznych i pracy, a nawet uczniowie z pobliskiej szkoły już odeszli. Kiedy ponownie wspomina się o dyscyplinie, kilku więźniów kiwa głową. Wiedzą, że bycie tam jest dobrą okazją i są oddani sprawie. Lista uczestników jest długa, a selekcja rygorystyczna.

W oddziale 2 „więzień wie, że musi się podporządkować, a to generuje zobowiązanie” - powie Sánchez kilka dni później w swoim biurze. „W tym celu zaczynamy od dyscypliny, która jest podstawowym narzędziem. Tutaj zaczynasz pracę o ósmej, a nie kwadrans po ósmej lub kwadrans przed dziewiątą”. Pracujesz do piątej po południu z przerwą na obiad między 12 a pierwszą. „Pewnego dnia pojawiłem się o szóstej trzydzieści i niektórzy pracowali” - mówi Sánchez, który określa siebie jako surowego „najpierw dla siebie, a potem z innymi”.

W Oddziale 2, który jest zależny od Narodowego Instytutu Rehabilitacji, 90 więźniów żyje w zakładzie karnym zwanym „trustem” i wszyscy muszą poświęcić się pracy przez osiem godzin dziennie. Zajmują obszar około 300 hektarów oddzielony tkaniną od więzienia Libertad. Z tej strony może nie widać policji, ale kilku żołnierzy robi sobie przerwę od płotu, a wieżyczki obserwacyjne jasno pokazują, że tam protokół jest znacznie mniej elastyczny.

Więźniowie z oddziału 2 i wszystkie tego typu obiekty są na ogół bliskie zwolnienia i prawdopodobnie rehabilitacji. Wszyscy mówią o planach, gdy nadejdzie wolność. Opowiadają o projektach, członkach rodziny, którzy będą im pomagać i chęci skorzystania z doświadczenia 3H.

Chociaż wydaje się, że trzeba być dyskretnym, jeśli chodzi o to, jak trafili do więzienia, wielu z nich opowiada swoją historię. Byli rabusiami, mordercami, złodziejami, handlarzami narkotyków. Mówią, że nauczyli się lekcji i nie zamierzają wracać. I choć wszyscy więźniowie mają o sobie taką opinię, udaje im się przekonać rozmówców. Chętnie rozmawiają, a atmosfera jest bezproblemowa.

Wielu już wychodzi w weekendy, a ci, którzy nie przyjmują swoich rodzin od piątku do niedzieli. Niektóre pokorne dziecinne zabawy są więc wypełnione dziećmi.

Trzy H.

Sześć lat temu Rotary Clubs of Colón, Sayago i Villa Colón zaprezentowały projekt bardzo podobny do tego, dotyczący Oddziału 2, który miał być realizowany w szpitalu Saint Bois. „Chodziło o założenie farmy, którą zajmowaliby się pacjenci z łagodnymi problemami psychicznymi” - mówi Bruno Spremolla, entuzjastyczny promotor projektu. „Była to opcja terapeutyczna, która mogła ostatecznie zastąpić leki”.

W tym celu starali się o fundusze z Rotary Foundation, swego rodzaju banku na projekty klubów na całym świecie. Do 3H potrzeba było 300 000 dolarów na zakup materiałów, adaptację terenu, budowę szklarni nadających się do produkcji hydroponicznej i rozpoczęcie pracy. Projekt przygotował Sánchez, pionier techniki, w której pracuje od 1991 roku.

Ponieważ zwykle dotyczy rzeczy, które nigdy nie są zbyt jasne, ale zależą od woli urzędnika, projekt Saint Bois został zablokowany wkrótce po rozpoczęciu pracy na ziemi. Mając zabezpieczone środki (projekt został wybrany spośród setek z całego świata) i tuż przed ewentualną ich utratą, Spremolla usłyszał w rozmowie ministra spraw wewnętrznych Eduardo Bonomiego dla rotarian o korzyściach płynących z pracy farmy w więzieniach. Spremolla pojaśniała.

„Wychowaliśmy to z Bonomim, a on wspierał go od pierwszej chwili”, mówi emeryt z banku, który jest rotarianinem od ponad 30 lat. Rotary International wyraziło na to zgodę i utworzono Fundację Zdrowia, Edukacji i Rozwoju Człowieka, na czele której stanęli agronomowie Carlos de Dios i Mario Boroukhovitch.

Na oddziale 2 znajdował się już ogród warzywny, chlew i mleczarnia, więc intencją Projektu 3H było uzupełnienie i promocja już wykonanej pracy. W tym celu w ramach kaucji przyznano 15 hektarów. Fundacja kupiła materiały (w tym mały chiński traktor, który nie wydaje się zbyt duży, ale którego wydajność jest chwalona przez kilku) i wykonano studnię o głębokości 60 metrów, która, jak mówią, dociera do wodonośnego Guaraní. „Woda jest bardzo czysta” - mówi Spremolla.

Trzy litery „H” odnoszą się do angielskich inicjałów dotyczących zdrowia („ponieważ przyczynia się do znacznej poprawy i po niższych kosztach zdrowia więźniów poprzez zmianę nawyków żywieniowych”, mówi projekt), Odżywianie (niewielkie tłumaczenie Głód ortodoksyjny „ponieważ doskonalimy się poprzez edukację agronomiczną, doskonały sposób na wyżywienie się prostymi i niedrogimi systemami”) i rozwój społeczny („poprzez szkolenie zawodowe, dąży do ponownej integracji populacji więźniów ze społeczeństwem” poprzez „nauczanie zawodu i / lub sposób na samodzielne utrzymanie się ”). Chodziło też o to, aby funkcjonować jako system pilotażowy, który zostanie opracowany w innych ośrodkach.

W ten sposób produkcja gospodarstwa w bloku 2 trafia bezpośrednio do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które płaci za nią po cenie rynkowej, dzięki czemu projekt jest samowystarczalny. Obecnie z jego produkcji korzysta pięć ośrodków: sama jednostka 2; Jednostka 10, Juan Soler w San José; Comcar; Jednostka 9, El Molino, a jeśli jest resztka, również do Punta Rieles.

Więźniowie pracują osiem godzin od poniedziałku do piątku („zespół sam się reguluje”, mówi Sánchez, „i stawiają sobie wyzwania, wyznaczają sobie cele”), za co otrzymują połowę minimalnego wynagrodzenia, które jest im wypłacane przez Krajową Radę ds. Więzionych Osób i wyzwolonych z pieniędzy, które generują dzięki pracy w ogrodzie. 40% jest dla osadzonego, a reszta jest przekazywana rodzinie lub przechowywana na koncie osadzonego do czasu jego zwolnienia.

„To był bałagan przed trzema laty”, mówi Sánchez, wskazując na pole, na którym obecnie budowane są szklarnie i jest tam duży teren przygotowany do sadzenia. Część więźniów, którzy nadal uczestniczą w projekcie, uczestniczyła w przygotowaniu miejsca, które polegało na oczyszczeniu, wycięciu, przetransportowaniu i wyleczeniu około 2000 kłód drewna z lasu na samej posesji, z czego dodatkowo powstała 890-metrowa szklarnia. zbudowano kwadraty, do których dodano, jakiś czas później, kolejne równe. Dziś te 2000 metrów kwadratowych dachu to „największa hydroponiczna szklarnia w systemie więziennictwa”, mówi Sánchez, co nie wydaje się dużo, i jedna z największych w kraju poświęcona hydroponice, co brzmi lepiej.

Tam na przykład w ciągu roku wyprodukowano 5000 kg pomidorów. Ponadto widoczne są buraki, sałata i boćwina o dużych rozmiarach. Na koniec wycieczki z dumą dostarczą asortyment swoich produktów wszystkim gościom.

Rozdział 2.

„To jest nagroda”, mówi Gonzalo, który cieszy się już reżimem tymczasowego wycofania się i jest entuzjastycznym obrońcą projektu. Po pobycie w Comcar i Libertad Gonzalo (który twierdzi, że został „zrehabilitowany od pierwszego dnia”, w którym został uwięziony) zna możliwość znalezienia się po tej stronie systemu więziennego, który niektórzy określają jako załamany.

„Możemy dojść do horyzontu”, mówi Juan, wskazując miejsce, które można zobaczyć dość daleko, jakby zza góry. „Dzisiaj, zanim przyjechałeś, szedłem tam sam”. Juan jest tam z powodu problemu uzależnienia od narkotyków, który sprowadził go na manowce; Jest zdenerwowany, bo od czterech lat czeka na decyzję sędziego.

Jednostka nie ma ścian, nie ma okablowania i przynajmniej w dniu, w którym odwiedziliśmy, przy drzwiach nie było żadnych strażników. „Ale nikt nie ucieka” - mówi Rosa, dyrektor oddziału. Na Boże Narodzenie wyjechało dwóch więźniów, ale „z powodu problemów rodzinnych”; jeden zostawił list, a drugi wrócił następnego dnia. Oboje stracili przywilej przebywania tam i wrócili do Libertad. A to naprawdę oznacza powrót do kilku pudełek.

„Tak powinny wyglądać wszystkie więzienia” - mówi dyrektor Rosa, oprowadzając po obiektach. Wszystkie apartamenty (trudno nazwać te indywidualne przestrzenie ze skromnymi, luksusowymi wygodami) wychodzą na centralny dziedziniec, na którym grupy więźniów jedzą obiad w południe, korzystając z zimowego słońca. Mówią, że mieszkania są bardzo gorące latem i dość chłodne zimą.

Komisarz Rosa z dumą pokazuje na swoim telefonie komórkowym kilka zdjęć z niedawnej wizyty szkoły w okolicy więzienia. Dzieci zwiedzały to miejsce, długo jadły i bawiły się. Więźniowie pomogli też zbudować szklarnię w samej szkole, co dla wielu było pierwszą od lat wycieczką poza areszt.

Jak ktoś, kto chodzi do chlewu, jest tam szkoła („dla tych, którzy nie ukończyli podstawówki, zapraszamy na zajęcia” - mówi Rosa, a zaproszenie prawie zawsze jest akceptowane) i liceum, warsztat mechaniczny prowadzona przez samych więźniów sala komputerowa i kaplica ewangelicka. Kiedy mijasz więźniów, witają cię uprzejmie.

„Skończyłem tu szkołę, ale nie sądzę, żebym poszedł do liceum” - mówi młody więzień o nieśmiałym wyglądzie. Nie jest pewien, czy zamierza wykorzystać to, czego nauczył się w ogrodzie, ale jest przekonany, że jego teść da mu szansę w jego biznesie.

Aby wziąć udział w projekcie 3H, dokonuje się „bardzo rygorystycznej” selekcji, mówi Sánchez. Więzień musi zostać zatwierdzony przez komisję złożoną z przedstawicieli Zarządu (poprzez ich psychologów i pracowników socjalnych), dyrektora ośrodka i inżyniera rolnictwa. Jeśli przebywanie w godnym zaufania ośrodku, takim jak jednostka 2, już jest nagrodą, udział w 3H jest największą nagrodą.

„Otrzymują wynagrodzenie za swoją pracę i naukę, a także otrzymują zawód” - mówi Edgar Mazza, prezes Rotary Club of Colón.

Kiedy przechodzi przez 3H, więzień otrzymuje zaświadczenie kwalifikujące go jako odpowiedniego w technice hydroponiki. Spośród 80 więźniów, którzy przeszli przez projekt, kilkunastu korzysta z tego, czego się nauczyli, albo jako pracownicy (wszyscy zostali zarekomendowani przez Sáncheza wraz z prywatnymi klientami i jak dotąd nie otrzymał żadnych skarg) lub we własnych przedsięwzięciach . Dla agronoma są oni „bardzo dobrymi pracownikami i każdy wykonuje dla czterech lub pięciu innych”. Chociaż zdaje sobie sprawę, że niektórzy pracują więcej niż inni.

Projekt obejmuje również bezzwrotną pożyczkę w wysokości 5000 USD w postaci materiałów na założenie własnego projektu ogrodniczego, ale żaden z zwolnionych nie rościł sobie tego prawa. Rotarianie prowadzą również rozmowy za pośrednictwem Instytutu Kolonizacji, aby dać - tym, którzy zostali zwolnieni i uczestniczyli w projekcie - pożyczone niewielkie połacie kilku hektarów na rozpoczęcie własnego projektu.

Umowa z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych obowiązuje przez trzy lata, a umowa wygasa w październiku, kiedy wygasa pożyczka na 15 hektarów. „Korzyści, które pozostawiasz na farmie, pozostają na farmie” - mówi Spremolla. „I zostawiliśmy mu maszyny, zapasy, żeby ministerstwo mogło kontynuować pracę”. Rotarianie będą monitorować projekt.

Odejście od prywatnego odcinka przedsięwzięcia niepokoi niektórych osadzonych, którzy nie ufają zbytnio zdolności MSW do utrzymania tego typu projektu. Sánchez jest przekonany, że nadal będzie się rozwijał i był w dobrej formie.

Ponadto Ministerstwo Spraw Wewnętrznych chce wykorzystać know-how Rotarian. W planach jest rozszerzenie projektu m.in. na centrum Piedra del Indio w Colonii. Sánchez ma jeszcze ambitniejsze plany.

„Ponieważ rząd był bardzo zadowolony, ministerstwo zainwestuje, a my w razie potrzeby zainwestujemy w maszyny rolnicze i zapłacimy za studnię” - mówi Spremolla. Sprzedaż produkcji przyniosła im około 70 000 dolarów, które zostaną zainwestowane w inne zakłady, także z ogrodami hydroponicznymi.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z projektu” - mówi Spremolla, który raz w miesiącu odwiedza Oddział 2. „Przede wszystkim postawiono nam ostateczny cel, jakim jest resocjalizacja więźnia”. Jak dotąd żaden z 90 osadzonych, którzy przeszli przez projekt i odzyskali wolność, nie popełnił ponownie przestępstwa. „Podobnie od początku projektu byliśmy pewni, że przy jednej oszczędności inwestycja została już zamortyzowana” - mówi Spremolla.

Zaufani więźniowie

Doświadczenia związane z zaufaniem zaczęły się w 2005 r. Jako sposób uznania osadzonego za „dobre zachowanie i zasługi w ramach słusznego przywileju” - mówi komisarz parlamentarny Alvaro Garcé.

Oddział 2, w którym opracowywany jest projekt 3H, jest najważniejszy, ale w 18 działach wewnętrznych są gospodarstwa z tym systemem.

Systemem objętych jest około 350 więźniów, do którego dostęp odbywa się na podstawie bardzo starannej procedury, po której stosuje się obiektywne kryteria.

Zamysłem komisarza, który corocznie w swoich raportach zachęcał do takiej formy odosobnienia, jest podwojenie tych „miejsc zaufania”.

„Jest więcej prób ucieczki ze wspólnych cel niż z tych farm” - mówi komisarz. To także tani system, w którym nie ma przeludnienia i jest znacznie mniej przemocy między osadzonymi.

Z kolei pozwala na dekompresję tradycyjnych więzień, co jest chronicznym roszczeniem.

Oficjalne dane wskazują, że doświadczenie tego typu ośrodków drastycznie obniża poziom recydywy zatrzymanych.

Sama produkcja żywności

Wśród planów MSW jest to, że więzienia same produkują całą spożywaną w nich żywność. Samowystarczalność żywieniowa to cel, do którego musimy dążyć - mówi Alvaro Sánchez, dyrektor Departamentu Planowania Rolnictwa i Produkcji MSW. Oczekuje się, że sam system może zapewnić ziemniaki, bataty, cebulę, czosnek. „W tym roku możemy osiągnąć 70% ziemniaków, a słodkich ziemniaków - 90%”, mówi Sánchez i zapewnia, że ​​byłaby to ważna oszczędność dla państwa.

Kraj


Wideo: Ten oddział powstał dla najbardziej niebezpiecznych więźniów! Za kratkami (Czerwiec 2022).


Uwagi:

  1. Zologrel

    Bravo, świetny pomysł

  2. Falakee

    Uważam, że nie masz racji. Jestem pewien.

  3. Gifuhard

    Szkoda, że ​​nie mogę teraz uczestniczyć w dyskusji. Nie posiadam niezbędnych informacji. Ale z przyjemnością obejrzę ten temat.

  4. Dabar

    Moim zdaniem jest to oczywiste. Powstrzymam się od komentarzy.

  5. Borden

    Should I wait for an update?



Napisać wiadomość