TEMATY

Bogaci mają dostęp do lepszych mikrobów niż biedni. Mówi badania

Bogaci mają dostęp do lepszych mikrobów niż biedni. Mówi badania

Wszystko, od tego, co jesz, po miejsce zamieszkania i pracy, wpływa na twój mikrobiom. Dlatego badania wykazały, że dostęp do zdrowych drobnoustrojów jest powiązany z nierównościami społecznymi i ekonomicznymi.

Nasze ciała są domem dla dużej liczby małych organizmów, zwanych łącznie mikrobiomem, które są niezbędne dla ludzkiego zdrowia i długowieczności. Jednak nie wszystkie mikrobiomy są sobie równe - wynika z eseju opublikowanego we wtorek w PLOS Biology, w którym podkreśla się, że dostęp do zdrowych mikroorganizmów jest głęboko powiązany z nierównościami społecznymi i ekonomicznymi.

Zespół kierowany przez Suzanne Ishaq, adiunkt na Uniwersytecie Maine i eksperta w dziedzinie mikrobiomów zwierzęcych, opisuje przykłady wrażliwości mikrobiomu ludzkiego na rozbieżności w zakresie opieki zdrowotnej, odżywiania i bezpiecznych norm środowiskowych. Ta „nierówność mikrobiologiczna”, jak nazywa to badanie, rodzi pytanie, czy zdrowy mikrobiom powinien być „prawem”, czy „prawnym obowiązkiem”, do którego rządy powinny dążyć w imieniu ludzi.

„Dieta, którą jesz i Twój styl życia mogą mieć dramatyczny wpływ na rekrutowane przez Ciebie drobnoustroje jelitowe i korzyści lub negatywne skutki, jakie z nich wynikają” - powiedział Ishaq podczas rozmowy telefonicznej. „Jeśli nawet nie masz dostępu do dobrej jakości diety, możesz cierpieć z powodu braku tych dobroczynnych mikrobów i produktów w sposób, którego nie możesz sobie wyobrazić”.

Luki w zdrowiu drobnoustrojów mogą pojawić się jeszcze przed narodzinami człowieka, ponieważ niektóre z najważniejszych drobnoustrojów rozwijają się w łonie matki. Na mikrobiom płodu wpływa dostęp matki do zdrowej żywności, a także jej poziom stresu, który może być potęgowany przez nierówności ekonomiczne. Dostępność urlopu macierzyńskiego lub wsparcia socjalnego wpływa również na ilość czasu, jaki nowe matki mogą spędzać na karmieniu piersią, co jest kolejnym krytycznym czynnikiem w tworzeniu zdrowego mikrobiomu.

Te wzorce mikrobiologiczne rozwijają się przez całe nasze życie. Populacje z dostępem do wysokiej jakości odżywiania będą miały lepsze wyniki w zakresie zdrowia fizycznego i psychicznego niż osoby bez dostępu do żywności, co znajduje odzwierciedlenie na poziomie mikrobiologicznym jelit. Jakość środowiska w budynkach, w których mieszkamy i pracujemy, wpływa również na nasz styl życia, podobnie jak nasza ogólna bliskość terenów zielonych, z pozytywnej strony, lub zanieczyszczających obiekty przemysłowe i rolnicze, z drugiej strony. .

Ishaq od lat zastanawiał się nad tymi powiązaniami w swoich badaniach i zdecydował się poprowadzić latem specjalny kurs na ten temat na Uniwersytecie Oregonu. W zajęciach uczestniczyło piętnastu studentów studiów licencjackich z różnych specjalności, którzy są teraz współautorami nowej pracy. Ponieważ większość klasy nie była studentami przedmiotów ścisłych, esej ma charakter interdyscyplinarny, który kończy się prawnymi i politycznymi konsekwencjami nierówności mikrobiologicznej, oprócz wymiaru medycznego.

„Właściwie byli znacznie lepiej zaznajomieni z polityką społeczną niż ja, biorąc pod uwagę ich doświadczenie, co było naprawdę fajne” - powiedział Ishaq o swoich uczniach.

Jedno z pytań, które zbadał zespół, dotyczy tego, czy zdrowy mikrobiom można uznać za prawo człowieka lub obowiązek prawny. Artykuł z 2011 r. Poruszył tę kwestię przez pryzmat biobanków lub archiwum tkanek ludzkich, ale nigdy nie było poważnej sprawy sądowej ustalającej, kto jest właścicielem mikrobiomu danej osoby lub czy ludzie mają prawo do mikrobiomu. zdrowy.

Z perspektywy Ishaqa i jego współpracowników dynamiczny charakter mikrobiomu sugeruje, że argumenty prawne powinny podkreślać dostęp do zdrowych drobnoustrojów, a nie własność mikrobiomu.

„Każdego dnia pobierasz i odkładasz setki tysięcy komórek drobnoustrojów, więc myślenie, że to, co masz w jelitach, jest całkowicie twoje, jest prawdopodobnie niewłaściwym sposobem myślenia o tym” - wyjaśnił Ishaq. „Są bardziej jak pasażerowie niż rzeczy, które posiadasz”.

Innymi słowy, zdrowe mikroby można by potencjalnie zaklasyfikować jako podstawowe zasoby lub dobro wspólne, takie jak czysta woda, bezpieczne środowisko i wysokiej jakości zdrowie publiczne. Ishaq ma nadzieję, że badanie zachęci naukowców ze wszystkich dyscyplin do myślenia o ludzkim mikrobiomie jako mierniku nierówności społecznych i mapie drogowej skuteczniejszego pokonywania tych podziałów.

„Zwykle są to ludzie, którzy nawet nie byli zaangażowani w zanieczyszczanie wody, uprawianie zbyt dużej ilości jedzenia lub rozlewanie wszędzie chemikaliów, którzy w końcu są tymi, którzy muszą radzić sobie z tymi problemami związanymi z mikrobami” - powiedział.

Rozwiązanie tego problemu będzie wymagało restrukturyzacji naszych społeczeństw na największą skalę, aby zapewnić, że małe formy życia w nas mogą się rozwijać, tak abyśmy mogli się rozwijać.


Wideo: Myślisz jak biedny czy bogaty? Jak osiągnąć finansową wolność do 40-tki? (Wrzesień 2021).