TEMATY

Świat zmierza w kierunku katastrofalnego ocieplenia o 6ºC

Świat zmierza w kierunku katastrofalnego ocieplenia o 6ºC


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Steve Connor - Michael McCarthy

Jako próg niebezpiecznej zmiany klimatu powszechnie przyjmuje się dwa stopnie. Spowodowałoby to masowe wymieranie praktycznie całego istniejącego życia zwierzęcego i prawdopodobnie sprowadziłoby ludzkość do niewielkiej grupy ocalałych walczących przeciwko środowisku i między sobą, aby przetrwać w pobliżu biegunów ”.


Świat zmierza w kierunku najgorszego scenariusza, jeśli chodzi o zmianę klimatu, a średnie temperatury na świecie wzrosną do 6ºC pod koniec wieku, ostrzegali wczoraj czołowi naukowcy. Taki wzrost - który byłby znacznie większy na obszarach w pobliżu biegunów - miałby katastrofalne i nieodwracalne konsekwencje dla Ziemi, sprawiając, że duże obszary planety nie nadawałyby się do zamieszkania i zagrażałyby podstawom samej cywilizacji ludzkiej.

Zdaniem naukowców zmierzamy prosto do tego celu, ponieważ emisje dwutlenku węgla z przemysłu, transportu i wylesiania, które są odpowiedzialne za globalne ocieplenie, dramatycznie wzrosły od 2002 r. W sposób, którego nikt nie przewidział, a teraz zbliżamy się trzykrotnie roczna średnia z lat 90.

Oznacza to, że najgorszy scenariusz przewidziany w ostatnim raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ONZ, opublikowanym w 2007 r., Jest obecnie w kierunku, w którym zmierza społeczeństwo, według 31 naukowców z siedmiu krajów zaangażowanych w Global Carbon Project.

Chociaż wzrost o 6ºC i jego katastrofalne skutki były już wcześniej spekulowane, jest to pierwszy raz, kiedy naukowcy twierdzą, że społeczeństwo jest na dobrej drodze, aby go znaleźć.

Jego przerażające i niezwykłe prognozy potęgują znaczenie przyszłomiesięcznej konferencji klimatycznej w Kopenhadze, na której społeczność światowa spotka się, aby spróbować zawrzeć nową umowę, aby zapanować nad globalnym ociepleniem.

Ostatnie miesiące przyniosły spadek oczekiwań na konferencji, z czego nie najmniejszy jest powód, dla którego Stany Zjednoczone nie chcą ograniczać emisji. Ale wczoraj prezydent Barack Obama i prezydent Chin Hu Jintao wydali wspólne oświadczenie po spotkaniu w Pekinie, które po raz kolejny wzbudziło nadzieję, że mimo wszystko możliwe jest osiągnięcie zdecydowanego porozumienia.

Nie nadejdzie wystarczająco szybko, sądząc po wynikach badania Global Carbon Project Study, kierowanego przez dr Corinne Le Quéré z University of East Anglia i British Antarctic Survey, w którym stwierdzono, że nastąpił 29% wzrost emisji CO2 z paliw kopalnych w latach 2000-2008, ostatnim roku, dla którego dostępne są dane.

Naukowcy odkryli, że w tym okresie odnotowano średnio roczny wzrost emisji o ponad 3% w porównaniu z rocznym wzrostem o 1% w latach 1990–2000. Większość wzrostu w tej dekadzie miała miejsce po 2000 r. I swój początek w boomie chińskiej gospodarki. Badacze prognozują w tym roku niewielki spadek z powodu recesji, ale jeszcze większy wzrost od 2010 roku.

Ogółem emisje CO2 ze stosowania paliw kopalnych wzrosły o 41% w latach 1990-2008, chociaż globalne emisje w 1990 roku są poziomem odniesienia ustanowionym w Protokole z Kioto, za pomocą którego kraje próbują zredukować własne emisje dwutlenku węgla.

Oczekiwany wzrost o 6 ° C ostro kontrastuje ze wzrostem „C”, z którym cała międzynarodowa polityka ochrony środowiska, w tym Wielka Brytania i USA, ma nadzieję ustabilizować globalne ocieplenie, przy czym dwa stopnie są progiem zmiany klimatu, przez który zagrożona jest przyroda i społeczeństwo .

Badanie przeprowadzone przez dr Le Quéré i jej zespół, opublikowane w czasopiśmie Nature Geoscience, przewiduje jeszcze gorsze liczby. „Osiągnęliśmy granicę scenariusza zaproponowanego przez Panel” - oświadczył.


Dr Le Quéré zwrócił uwagę, że Kopenhaga to ostatnia szansa na osiągnięcie globalnego porozumienia, które zredukuje emisje dwutlenku węgla w rekordowym czasie i, miejmy nadzieję, ustabilizuje temperaturę w granicach progu ryzyka. „Konferencja w Kopenhadze w przyszłym miesiącu jest moim zdaniem ostatnią szansą na ustabilizowanie klimatu w„ C ”, powyżej poziomów przedindustrialnych, w sposób zorganizowany i wolny od konfliktów” - oświadczył.

„Jeśli umowa jest zbyt słaba lub zobowiązania nie są przestrzegane, nie będzie to 2'5 lub 3ºC, co mamy, ale 5 lub 6ºC: tak właśnie idziemy. Nie ma zbyt długiego okna czasowego, jeśli chodzi o stabilizację klimatu na poziomie „C” - ostrzegł.

W międzyczasie naukowcy po raz pierwszy odkryli lukę w naturalnej zdolności Ziemi do pochłaniania dwutlenku węgla, który ludzie emitują do atmosfery.

Znaleźli znaczące dowody na to, że w atmosferze występuje zwiększona ilość CO2, co nasila efekt cieplarniany, ponieważ naturalne „pochłaniacze dwutlenku węgla”, które pochłaniały go przez dziesięciolecia na lądzie i na morzu, zaczynają zawodzić, prawdopodobnie w wyniku wzrostu temperatury węgla. .

Ilość CO2, która pozostała w atmosferze w wyniku tego, wzrosła o 40% w 1990 r. Do 45% w 2008 r. Sugeruje to, że przestrzenie, które pochłonęły węgiel, zaczynają zawodzić.

Profesor Le Quéré podkreślił, że wciąż istnieje wiele wątpliwości dotyczących „pochłaniaczy dwutlenku węgla”, takich jak zdolność oceanów do wchłaniania rozpuszczonego CO2, ale wszystkie dowody sugerują, że istnieje teraz cykl „pozytywnych reakcji”. emisje dwutlenku prowadzą do wzrostu temperatury i odpowiadającego mu wzrostu poziomu dwutlenku węgla w atmosferze.

„To, co wiemy w tej chwili z modeli komputerowych, których używaliśmy - i które obecnie są niczym więcej jak rzemiosłem - sugeruje, że cykl reakcji węgla w klimacie zaczyna się załamywać” - powiedział. „Modele te, jeśli są prognozowane na przestrzeni stu lat, wykazują świetne reakcje, wraz ze wzrostem globalnego ocieplenia o 5–30%. Nie ma jeszcze mocnych dowodów, ale jest to cykl, który już się rozpoczął ”.

Badanie wykazało również, że po raz pierwszy od lat 60. XX wieku spalanie węgla wyprzedziło spalanie ropy naftowej jako główne źródło emisji dwutlenku węgla z paliw kopalnych. Znaczna część tego węgla była wykorzystywana w Chinach do produkcji towarów sprzedawanych na Zachód (naukowcy szacują, że 45% chińskich emisji to produkt wytwarzania produktów sprzedawanych poza granicami kraju).

Oczywiste jest, że Chiny, które wyprzedziły Stany Zjednoczone jako największy emitent dwutlenku węgla, będą miały kluczowe znaczenie dla każdej umowy klimatycznej iw tym sensie oświadczenie przywódców Chin i USA zostało zinterpretowane jako znak, że możliwy jest postęp w Stolica Danii w przyszłym miesiącu.

Prezydenci Hu i Obama powiedzieli konkretnie, że porozumienie powinno obejmować takie cele, jak redukcja emisji w krajach bogatych oraz deklaracja planów działania mających na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w krajach rozwiniętych, które są kluczowymi elementami każdego porozumienia.

Wzrost o 6ºC: konsekwencje

Jeśli ogólnie przyjmuje się dwa stopnie jako próg niebezpiecznej zmiany klimatu, to jeden na sześć stopni średniej temperatury na świecie z pewnością musi być jeszcze bardziej niebezpieczny, pisze Michael McCarthy. Do jakiego stopnia popularyzator naukowy Mark Lynas ostrzegał w 2007 roku, zbierając wszystkie dostępne badania naukowe, aby narysować krajobraz świata, w którym temperatury przekraczają niebezpieczną granicę o trzy.

Jego werdykt brzmiał, że wzrost temperatur o takiej wielkości „wyrzuci planetę do stanu ekstremalnego cieplarnianego, jakiego nie widziano od prawie 100 milionów lat, kiedy dinozaury pasły się w lasach polarnych i pustyniach rozciągających się aż do serca Europy”.

„Spowodowałoby to - kontynuuje - masowe wymieranie praktycznie całego istniejącego życia zwierzęcego i prawdopodobnie sprowadziłoby ludzkość do niewielkiej grupy ocalałych w walce ze środowiskiem i między sobą, aby przetrwać w pobliżu biegunów”.

Sugeruje, że bardzo niewiele gatunków zwierząt przystosowałoby się na czas do tak gwałtownych zmian klimatycznych. „W tropikach zbyt gorących, aby utrzymać plantacje, a strefach podzwrotnikowych zbyt suchych, miliardy ludzi znalazłyby się na rozległych obszarach planety w zasadzie nie nadających się do zamieszkania. Prawdopodobnie obejmie to nawet południową Europę, ponieważ Sahara powoli przecina Morze Śródziemne ”.

„Gdy topnieją pokrywy lodowe, setki milionów ludzi będzie zmuszonych do przemieszczania się w głąb lądu z powodu gwałtownego wzrostu wód. Kiedy dostawy żywności spadną, regiony na wyższych szerokościach geograficznych i subpolarnych staną się spornymi przystaniami.

„Wyspy Wielkiej Brytanii mogą stać się jednymi z najbardziej pożądanych nieruchomości na świecie. Ale gdy kilka miliardów ludzi puka do naszych drzwi, sprawy mogą stać się naprawdę brzydkie ”.

Steve Connor jest redaktorem czasopisma Science and Michael McCarthy jest przyrodnikiem i pisarzem - The Independent, listopad 2009 - Tłumaczenie dla www.sinpermiso.info: Angel ferrero


Wideo: Dzieci rewolucji l. 60-tych XX wieku cykl Cywilizacja zachodnia a sprawy polskie WYKŁAD (Czerwiec 2022).


Uwagi:

  1. Johanne

    Mylisz się. Musimy omówić. Napisz do mnie w PM, rozmawia z tobą.

  2. Sadiq

    Mam na myśli, że nie masz racji. Wejdź, omówimy to. Napisz do mnie w PM, poradzimy sobie z tym.

  3. Anbessa

    Przepraszam, że przerywam, jest propozycja obrania innej drogi.

  4. Arashikora

    Myślę, że się mylą. Spróbujmy o tym omówić. Napisz do mnie w PM, mów.

  5. Bestandan

    Myślę, że nie masz racji. Jestem pewien. Napisz na PW, porozmawiamy.

  6. Eoghann

    Myślę, że to zła droga I musisz zwinąć się z nim.



Napisać wiadomość